Pflegeöl - olejek pielęgnacyjny (Wildrosen, Sanddorn)

Kosmetyk
Pflegeöl - olejek pielęgnacyjny (Wildrosen, Sanddorn)

Do tej pory miałam "przyjemność" przetestowania dwóch różnych olejków pielęgnacyjnych firmy Weleda.

Pierwszy, żółty, to olejek z rokitnika pospolitego z dodatkiem oleju sezamowego. Jak podaje producent, kosmetyk ma intensywnie regenerować i chronić oraz odżywiać skórę.

Olejek z pestek dziko rosnącej rośliny Rosa Mosqueta (z dodatkiem oleju różanego, sezamowego i z jojoby) ma mieć właściwości ujędrniające i wygładzające.

Oba produkty są wyprodukowane na bazie naturalnych składników, roślin leczniczych i eterycznych olejków. Nie zawierają konserwantów, barwników czy syntetycznych substancji zapachowych.

Olejków można używać w dwojaki sposób. Albo dodawać do ciepłej kąpieli (w ilości dwóch łyżek stołowych), albo masować nimi ciało. Ja skorzystałam z tej ostatniej możliwości.

Olejki mają dość rzadką konsystencję. Szybko się wchłaniają. Na skórze pozostawiają delikatny połysk. Nie przyspieszają przetłuszczania się skóry tłustej, nie podrażniają. Jeśli chcemy nimi wymasować (prawie) całe ciało, musimy co chwilę dobierać kosmetyku. Ze względu na wysoką wchłanialność, olejki są niezbyt wydajne. Podczas masowania skóra przyjemnie rozgrzewa się. Ich właściwości pielęgnacyjne są, w moim odczuciu, dość przesadzone. Skóra staje się miększa, gładsza i bardziej napięta dopiero po co najmniej trzykrotnym zastosowaniu.

Co do odprężania, to na pewno daje je już sam masaż, wykonany wprawnymi dłońmi. Bo jeśli chodzi o zapach, ten jest w tym wypadku największym minusem.

Olejek z rokitnika pachnie bardzo słodko, sztucznie pomarańczowo. Identycznie jak pomarańczowe w kolorze i smaku landrynki, które jadło się w czasach dzieciństwa. Spodziewałam się czegoś lepszego, tymczasem kojarzy mi się z tandetą.

Drugi olejek pachnie przede na początku olejkiem różanym (nie cierpię go, więc trudno było mi się rozkoszować masażem), lecz zaraz przebija go intensywna eukaliptusowo-mentolowa woń rodem ze smarowideł używanych przy przeziębieniach i grypie.

Może komuś spodobają się oba zapachy. Ja jednak byłam zaskoczona - według mnie firma się nie postarała. Nie kupię tych olejków już więcej.

Dodam, że Weleda ma w swojej ofercie jeszcze kilka produktów tego typu: Birken-Cellulite-Öl (brzozowy, antycellulitowy), Arnika-Massageöl (z arniki), Citrus-Erfrischungsöl (cytrusowy, odświeżający), Lavendel-Entspannungsöl (lawendowy, odprężający), Calendula-Massageöl (nagietkowy).

3.00
Ocena na postawie 2 opinii Zobacz opinie
Oceń produkt Dodałeś już ocenę
Opakowanie:
Zapach:
Konsystencja:
Działanie:

Podstawowe fakty
ProducentWeleda
KategoriaPielęgnacja ciała
RodzajOlejki i oliwki do ciała
Przybliżona cena40.00 PLN

Powiązane produkty

Oceny użytkowników (2)

Pflegeöl - olejek pielęgnacyjny (Wildrosen, Sanddorn): wypróbuj również

Powiązane Tematy