Kiszona kapusta, pikle... Mało kalorii, dużo zdrowia

- Wszystko dzięki fermentacji - zapewnia dietetyk, Anna Jelonek.

Są mniej kaloryczne, przyswajamy z nich więcej witamin i składników mineralnych. Mowa o żywności poddanej procesowi fermentacji.

- Fermentacja mlekowa, z którą mamy styczność w produktach jak kiszona kapusta, ogórki, czy nawet maślanka i zsiadłe mleko, to jest proces fermentacji węglowodanów do kwasu mlekowego przy udziale bakterii mlekowych, które w sposób naturalny tworzą się podczas tego procesu - tłumaczy Anna Jelonek.

Jak mówi dietetyk, nie ma produktu, którego nie można zakwasić. - I każdy będzie z korzyścią - zapewnia Jelonek. Dotyczy to zwłaszcza osób, które mają problemy gastryczne, kłopoty z jelitami i wrzodami. Na fermentacji żywności skorzystają też osoby cierpiące na nietolerancję laktozy. Mleka wprawdzie nie mogą się napić, ale kefiru, czy zsiadłego mleka już jak najbardziej.

Podziel się:

Przeczytaj także:

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy

Pokaż wszystkie komentarze

Także w kategorii Kafeteria.tv:

Mama pomalowała córkę, mając ZAMKNIĘTE OCZY! ZAJĄCZEK Z SERWETKI na wielkanocny stół Sekretna misja księdza Jana. Zbiera KOBIECĄ BIELIZNĘ Pijesz dużo wody? To może ci zaszkodzić! Jeszcze groźniejszy jest inny zwyczaj Choroba nie tylko dorosłych. SEKSOHOLIZM zaczyna się dużo wcześniej PIETRASIŃSKA i KORONIEWSKA zachęcają do badań szyjki macicy Pracodawca musi być na to gotowy. Nawet 60 dni w roku WOLNYCH OD PRACY dla rodziców Próżność czy sposób na dorobienie po 50 roku życia? AMATORZY MODY podbijają sieć Łagodzi ból, koryguje wady postawy. Wszystko o KINESIOTAPINGU Długotrwały smutek dziecka to znak. Lekceważony powoduje poważną chorobę 4 filiżanki kawy - tyle wystarczy, by poważnie obniżyć płodność! Kobieta za kierownicą taksówki. Zdradziła PIKANTNE SZCZEGÓŁY swojej pracy