No i stało się - Cacharel, przy pomocy swojego dzieła uwiódł mnie i basta! Liberte jest zapachem dedykowanym kobiecie niezależnej, pewnej siebie, asertywnej i nie godzącej się na wszech otaczającą ją szarość.
W nucie głowy znajdziemy gorzką pomarańczę, bergamotkę i mandarynkę. Nutę serca tworzą mgiełka pomarańczowa i białe kwiaty. Baza utworzona jest zaś przez paczulę z Indonezji, wetiwer i wanilię.
Na mojej skórze zapach rozwija się bardzo przyjemnie i tworzy bardzo kobiecy, energizujący koktajl - nagłe cytrusowe otwarcie, które dość szybko zostaje nieco „wydelikacone” ciepłą wonią białych kwiatów, by w finale miękko osiąść na skórze słodyczą (gdzieniegdzie poprzetykaną ostrzejszym akcentem), która wraz z upływem czasu łagodnieje.
Bardzo lubię takie ciepłe, słodkie (ale nie ulepkowate) i otulające („bezogonowe”) zapachy. Zdaję sobie jednocześnie sprawę z tego, że na upalne, letnie dni niespecjalnie się nadają (chociaż…), jednak na wieczorne wyjście lub chłodniejsze „odsłony” lata – czemu nie. Moja skóra pokochała Liberte i pozwala jej wibrować przez długi czas – trwałość jest mocną stroną tej wody.
Może i nie mamy do czynienia z dziełem wybitnym. Może i nie jest to zapach porażający oryginalnością, niepowtarzalnością. Liberte jest jednak intrygującą, bardzo kobiecą mieszanką zmysłowości, słodyczy i niespożytej energii.
Przyjemny dla oka, nęcący przenikającymi się pomarańczowymi odcieniami flakon (który jest swoistą interpretacją kwiatu według Cacharel’a) dostępny jest w wersji 30, 50 (moja) i 100 ml.
Producent | Cacharel |
---|---|
Kategoria | Pielęgnacja ciała |
Rodzaj | Wody toaletowe, perfumowane oraz perfumy |
Przybliżona cena | 220.00 PLN |