Mój chłopak powiedział, że nie umie się zaangażować, że zależy mu na mnie i nie chce mnie ranić, ale odchodzi. Na moje pytanie, czy wróci, kiedy sobie wszystko poukłada - odpowiedział, że niczego nie przekreśla, nie mówi „nie”, ale z drugiej strony, nie chce mi robić nadziei. Przesiaduję u niego tak samo, jak wtedy, gdy byliśmy razem, ale jako koleżanka. Chciał byśmy zostali przyjaciółmi.