„Hugo i jego wynalazek”, Martin Scorsese
Scorsese pod płaszczykiem baśni dla dzieci serwuje najbardziej osobisty film od czasów Ostatniego kuszenia Chrystusa. Każda scena olśniewa pomysłowością, przepychem dekoracji, cudownym aktorstwem, wszystko jest fenomenalnie sfotografowane. To jeden z tych filmów, które ogląda się z „otwartą buzią”. Wzrusza, wypełnia widzów poczuciem ciepła, rozrzewnienia, nostalgii. By chwilę później zaskoczyć żartem, akrobacją, pogonią czy bajeczną projekcją snu.