Korporacje są cacy, to świat jest fuj!
Żeby się wydostać z korporacji i zacząć życie wolnego człowieka, trzeba mieć łeb do biznesu! Porzucenie dużej, dobrze płacącej za zeszmacanie siebie i innych firmy nie jest bohaterstwem. Jest kolejnym robieniem sobie dobrze, tylko w inny sposób. To, że tylko w pewnym obszarze zatrudnienia gnoimy się nawzajem za kasę, to truizm, banał i nieprawda. Gnoimy się na państwowych posadkach za psi grosz, w instytutach naukowych, fabrykach, szpitalach, w budce na osiedlowym parkingu. I we „własnych” firmach też.