Wygląda na to, że dziś nikt już nie marzy, że mu się przydarzy Monika - dziewczyna ratownika. Współczesne marzenia plażowiczów to raczej gotowana kukurydza, gotowany bób, świeże naleśniki, zimne piwo i mrożona kawa. Stłoczeni na plaży ludzie kłębią się ciasno jak sardynki w puszce. Wczasowicze, niczym wędrowne, koczownicze plemię, budują swoje kolorowe osady. Parawan dookoła, a w środku ręczniczki, leżaczki, lodóweczki, koszyczki, plecaczki i termosiki.