Boję się, że pewnego dnia ktoś przyjdzie do domu Leszka i rozwali mu rodzinę, życie, które i tak nie jest łatwe, w imię troski oczywiście. O co? O spokój "wylaszczonej" pani z naprzeciwka, która wygląda jak lalka Barbie i której przeszkadza, że ktoś spaceruje publicznym chodnikiem? Chciałabym jakoś Leszka ochronić, zanim ktoś uszczęśliwi jego i jego rodzinę na siłę. Niestety, nie wiem jak.