Moja siostra to laska, starsza i przez to mądrzejsza przyjaciółka. Studiuje, zarabia, kupuje sobie obłędne ciuchy za bezcen, ma taki dar szukania no i gustu. Mnie chyba nigdy tego nie nauczy, to się ma lub nie. Do tego jest ładna, szczupła, nawet jak zje naraz 3 hamburgery, a ja wpieprzam sałatki wycięte z gazet i cały czas mam figurę małej zapasionej wiewiórki! Zazdroszczę jej. Zawsze kręcą się przy niej zarąbiści faciowie. A ja nie mam się w co ubrać, mam okropne włosy, zero kasy i apetyt na jej ucznia.