Jak z duszy towarzystwa stałam się mamą
Zazdroszczę pięknym, uśmiechniętym mamom z nienaganną figurą, makijażem i fryzurą wprost od fryzjera. Mamom – robotom, które potrafią jednocześnie pracować, gotować, prowadzić dom, zajmować się maleństwem, a i kieliszka wina nie odmówią, chadzają do kina, bywają w przytulnych knajpkach, znajdują czas na fitness i kosmetyczkę. Nie jestem super mamą, nie jestem też sobą, nie wiem kim jestem… To moja intymna historia…