Nie pytaj, po co ci wiza. Pytaj, co dostaniesz w zamian!
Był taki czas, gdy ogromnie irytowała mnie postawa Polaków wobec USA. Służalcza, lizusowska, pochwalna, z lekka tylko przetykana roszczeniową – dajcie tarczę, dajcie wizy, dajcie nam schronienie przed złym światem. W tym roku mi przeszło, chyba dojrzałam i zrozumiałam. Od dwustu lat to wciąż najlepsze i ostateczne miejsce, do którego warto się udać, by poczuć, że życie ma sens. Jedźmy, jedźmy, jedźmy! Bilety coraz tańsze. Tam jest fajnie. Tu nie.