"Zabójca z cesarskiego grodu", Colette Lovinger-Richard
To dobra książka. Aż zdziwić się można. Nie ma w niej rażących błędów, ale i oznak wybitności, elegancko napisana, z fabułą tak skonstruowaną, że młodzi prozaicy mogliby się z niej uczyć, przemyślanymi bohaterami i prawidłowo nakreślonym tłem historycznym. Niby nic wielkiego, czysta rozrywka, ale osadzona w przeświadczeniu, że autorka napociła się nieźle, by napisać coś tak lekkiego. To również prawdziwy kryminał, starodawny w najlepszym sensie tego słowa, wywodzący się jeszcze ze szkoły Agathy Christie.