Kompleksy zarżną każdy związek
Jestem maturzystką, mam chłopaka, który bardzo mi pomógł, żebym do tej matury dobrnęła:). Z czasem Wiktor ujawnił pewną swoją cechę – nie wiem, jak ją nazwać – rozkapryszenie, szpan? Mnóstwo rzeczy mu nie pasuje, bo już widział lub miał lepsze. (urodził się we Włoszech i mieszkał tam z rodzicami 12 lat) Takie tam różne smaczki i dziwaczenie. Myślę, że Wiktor to materiał na snoba, o ile już nim nie jest. Czy martwię się niepotrzebnie, na zapas?