- Jesteś jedynym człowiekiem, który ma przyjaciół sprzed lat - powiedziała. - Nie znam nikogo innego. Co czyni starego przyjaciela starym przyjacielem. Długość znajomości? A jeśli tak, to jaka, pięć, piętnaście, pięćdziesiąt lat? Czy może, mówiąc językiem Indiany Jonesa nie liczy się wiek, ale przebieg? Przyjaciele są wyjątkowi, nie ma najlepszych, najgorszych, mniej i bardziej kochanych...