Znam sporo historii, jak to ktoś zrobił coś irracjonalnego, tak że zaczynam sądzić, że świat nagle zwariował. A to nieprawda, bo świat zawsze był zdrowo stuknięty i już nam to zdążyło znormalnieć. Jeśli ktoś robi coś irracjonalnego, np. idzie z leżakiem przez ciemne podwórko, jakby się miał za chwilę opalać, to może dlatego jest to nielogiczne i dziwne, że nie wiemy jeszcze o istnieniu wielkiego, słonecznego trawnika, na którym rośnie wierzba.