Piszczałki, Wyjce i Przeszkadzacze
Nie znoszę tego szczebiotania, krzyków, nawoływań. A najbardziej na świecie przerywania rozmowy. Nie rozumiem dlaczego tak trudno nauczyć dziecko, by nie przerywało, gdy starsi rozmawiają. Nie znoszę tego niczym nie spowodowanego i kompletnie nieuzasadnionego wycia, niby z niewyspania, ale jeśli tak – to czemu nie zasypia, czemu snuje się w piżamie po pokoju i jęczy, zawodzi, ryczy! Czego chce, skoro nic nie chce?