Zastanawiałyście się, jak to się stało, że ten cudowny, opiekuńczy i poukładany facet, którego poznałyście przed kilkoma miesiącami, tak naprawdę okazał się być leniwym dziadem, który całymi dniami gra w gry? Jak to możliwe, że ten czarujący koleś, który zasypywał was kwiatami, liścikami i drobnymi prezentami, teraz każe wam co rano wychodzić z psem, robić zakupy i nawet nie powie jednego komplementu?