Uczepiła się mnie koleżanka z podstawówki, na naszej klasie. Dobrze ją pamiętam, mimo że minęło ze 30 lat! Była dziwna, zakompleksiona, miała problemy z tuszą, z psychiką. Po latach odbiła się. Niestety, komunikuje to całemu światu w nieznośny sposób. Zasypuje mailami, zaproszeniami na swoje imprezy, fotografiami w zaprojektowanych osobiście kreacjach, z wyjazdów zagranicznych. Czuję się winna za Jej smutne szkolne lata (dokuczaliśmy jej) i chciałabym Jej to jakoś wynagrodzić. Czasami mam ochotę jednak zachować się jak 12-latka, żeby tylko dała mi spokój.