„Wszystkie moje matki”, Luiza Piotrowicz
Czy nasz los jest z góry przesądzony? Dlaczego dzieje się tak, że niektórym wszystko w życiu wychodzi, a niektórzy co krok ponoszą klęskę? - takie pytania stawia autorka powieści. Udało się jej opisać to, co tkwi w psychice adoptowanego człowieka, odkrywającego, kim są jego prawdziwi rodzice. Nie ma w tej opowieści nic sztucznego, skrojonego na wyrost, przepełnionego nieszczerymi emocjami. Mamy obiektywną i emocjonalną opowieść, w której strach, ból, odrzucenie przeplata się z nadzieją, współczuciem i zrozumieniem.