Mówi się, żeby nie próbować zmienić Nepalu, to Nepal ma zmienić nas. Jednak pierwszy kontakt z nepalską stolicą to wielkie zdziwienie połączone właśnie z chęcią zreformowania tego chaosu. Gapimy się na ten dziwaczny świat za oknem z niedowierzaniem, ale również z fascynacją, że to wszystko jakoś funkcjonuje, ludzie są pięknie poubierani, nawet jeżeli ich zajęciem jest sprzedaż owoców z wózka przytwierdzonego do roweru. Dziwimy się również temu, że wszyscy są dla nas mili, mówią po angielsku i nie złoszczą się.