Humanista w cyberprzestrzeni
Dziś klasyczna humanistyka jest w odwrocie. Coraz mniej osób studiuje polonistykę (podobno najmniej atrakcyjny finansowo kierunek), historię, kulturoznawstwo, filozofię i pedagogikę. Chociaż wciąż są amatorzy tego typu studiów, to decydując się np. na polonistykę wiedzą, że po pięciu latach nauki znalezienie pracy w wyuczonym zawodzenie będzie albo niemożliwe, albo całkowicie nieopłacalne. Właśnie dlatego uczelnie humanistyczne dwoją się i troją, by przyciągnąć kandydatów. Stąd takie specjalizacje jak: dziennikarstwo, komunikacja społeczna, edytorstwo i logopedia. Całkiem słusznie. Tylko czy jest to właściwa reakcja na zmieniające się czasy, w których internet i nowoczesne technologie odgrywają dominującą rolę? Czy polonista albo filozof w erze Web 2.0 to człowiek archaiczny, spoza intelektualnego mainstreamu?