Videoblog zamiast spowiedzi
Drewniany konfesjonał może się wydawać archaicznym rozwiązaniem. Spowiedź przed kimś, kto nie zdradzi naszych grzechów i przewinień, nie ma w sobie za grosz pikanterii. Bo dziś, jeśli już grzeszymy, to chcielibyśmy, aby cały świat się o tym dowiedział. Życie zgodne z zasadami jest przecież nudne. Tylko ten, kto nagina granice, jest atrakcyjny i wzbudza fascynację innych. Cóż więc ma zrobić grzesznik, który chce być popularny? Jeśli pisać nie lubi lub nie potrafi, nie powinien brać się za prowadzenie klasycznego bloga. Dziś nie rozważania intelektualne są seksi, lecz wygląd. Jeśli więc potrzebujemy wyspowiadać się na głos, przed całym światem, nakręćmy videoblog.