Wielkanoc wielu z nas kojarzy się z suto zastawionym, według tradycji, stołem i ukochanymi (mniej lub bardziej) ludźmi wokół. Pieczemy babki, mazurki, przekładańce, pichcimy kiełbasy, jaja w majonezie, kroimy chleb, szyneczki, polędwiczki, wędzonki, rozkoszujemy się poezją smaku... Chciałoby się dobrze podjeść, ale na każdym kroku jak nie lekarze, to natrętne reklamy dietetycznej margaryny, soków bezcukrowych i podobnych im napojów gazowanych wpierają nam w żywe oczy, że smaczne jedzenie to zbrodnia na własnym organizmie.