Pod obstrzałem trzech kobiet
Zaliczyłam powrót córy marnotrawnej do domu, w którym wszyscy oprócz niej „wiedzieli lepiej”. Odeszłam od chłopaka i wróciłam z walizkami do domu trzech pokoleń skrzywdzonych kobiet. Nie znajdę tu oparcia. Wszystkie one zawsze skrzywdzone, a oni - mężczyźni źli, bardzo źli. Ani babcia, ani mama, ani siostra nie są moimi autorytetami. Prędzej Olga Tokarczuk, bo to ona napisała o autyzmie testosteronowym u mężczyzn. Że oni czasem tak mają i już. Interesują się tylko mechaniką, polityką, sportem, samochodzikami, wyborami, meczami. Zamykają się na emocje, niuanse, dygresje. Co powinnam zrobić? Szkoda mi miłych chwil z chłopakiem, ale nie mogę znieść jego przynudzania.