Jestem szczęśliwa w związku, a jednak czegoś mi brak
Jestem w związku, w najbliższym czasie planujemy z partnerem ślub. Zaczynam analizować: nasz związek, wady mojego mężczyzny, nasze relacje, porównuję też go do swoich byłych. Może nie powinnam z nim być, a poczekać na kogoś, z kim byłoby mi jeszcze lepiej... Czy wychodząc teraz za mąż czegoś nie tracę? Czy powinnam cieszyć się z tego, co mam (bo inni mają gorzej), czy po prostu rzucić to i poszukać szczęścia gdzie indziej (poczekać na partnera idealnego)?