Kuciapka i cyce: miejsca wstydliwe
Nie pojmę nigdy, jak można mieć czas i kasę na fryzjera, rzęsy, brwi, pazury, prezenciki dla swoich misiów-pysiów, ba, na środki antykoncepcyjne, a nie znaleźć go na 10-minutowe badanie, ważne dla życia. Przecież te biusty i waginy to nasza duma, uroda, zdrowie, kobiecość, oręż podbojów. Jaki sens wydawać 500 zł na stanik i majtki, jeśli się nie wie, co się w nich nosi i czy to coś nie szwankuje?