Gdyby mi teraz przyszło stanąć przed Sądem Ostatecznym, najpierw zapytałabym, dlaczego przez większość dorosłego życia spałam z termoforem, zamiast narzeczonego, a dopiero potem, jak to jest z tym życiem wiecznym. Pan Bóg w swej bezbrzeżnej miłości odpowiedziałby mi zapewne: miałaś złe krążenie, dziecko, ale ja już mam dla Niego przygotowaną inteligentną ripostę: Panie Boże, krążenie to ja miałam fantastyczne, krążyłam po wszelkich polecanych przez fachową prasę kobiecą miejscach i robiłam wszystko, co kazali.