Miałam bardzo wielu chłopaków i to zawsze oni odchodzili ode mnie. Jeden z nich powiedział mi, że musiałby poczekać, aż dojrzeję, a nie wiadomo, czy to w ogóle nastąpi. Mogło chodzić o seks, bo ja się z tym nie śpieszę. Jestem 19-letnią dziewicę. Może też chodzić o to, że z kimkolwiek jestem, podczepiam się pod tę osobę i robię to, co on. Ale nigdy nie stanęłabym przed kwiaciarnią i nie upomniałabym się o kwiaty. Nie rozumiem, dlaczego oni mnie rzucają?