Drażni mnie, gdy laski lepią się do mojego faceta i ciągle myślę, czy to ich wina, czy jego. Kubuś nie jest typem wyrywacza, szpanera, gwiazdora, tylko ciepłego kolesia - do rany przyłóż. Nie myśl, że nie podziwiam u niego tej cechy charakteru. Chodzi tylko o to, żeby umiał się odgryźć i żeby jedna czy druga pańcia się odkleiła, zamiast tokować, i zaglądać mu zalotnie w oczka. Skóra mi cierpnie na taki widok!