51

Co to znaczy być zadbaną kobietą?

Czy definicji dbałości o siebie jest tyle ile ludzi? Niekoniecznie, co prawda każda społeczność nieco inaczej pojmuje dbałość o ciało, podobnie jak każda miniona epoka. Jedno co łączy to wszystko, to cel. Celem dbania o ciało ma być atrakcyjność dla płci przeciwnej. I tu jest pies pogrzebany. Kobiety potrafią wiele poświęcić dla własnej atrakcyjności, nawet swoje zdrowie i robią to codziennie. A wszystko dla samców. Tu muszę wyrazić moje ubolewanie, bo płeć brzydka już tak nie lubi poświęcać się dla nas.

Co to znaczy być zadbaną kobietą?

Kobieta zadbana według mainstreamowej definicji to kobieta dobrze zrobiona. Co to znaczy wszystkie wiemy. Zrobioną musi mieć głowę u fryzjera, którą potem jeszcze rano przed wyjściem do pracy poprawi przy pomocy szczotki, prostownicy czy innych urządzeń i substancji. Zrobione należy mieć paznokcie i te na górze i na dole również. Do porannego niezbędnika należy także namalowanie sobie twarzy, jakbyśmy jej nie miały. Na udręczone ciała wciągamy modne, akceptowalne przez społeczeństwo ubrania i tak możemy wyjść z domu do ludzi. A co to ma wspólnego ze zdrowiem? Zaraz wyjaśnię.

Wiecie zapewne, że nasza skóra regeneruje się w nocy odbudowując między innymi tzw. płaszcz ochronny? Jego zadaniem jest ochrona przed czynnikami zewnętrznymi. To dlaczego zmywacie go potem rano pod prysznicem szorując się w gorącej wodzie z wyperfumowanym detergentem? Potem taka bezbronna skóra dostaje codzienną, pierwszą dawkę chemii. Plask, balsam do ciała, potem coś na cellulit, potem tonik na twarz, serum, krem, krem pod oczy, coś jeszcze z chemii pielęgnującej? Czy już przechodzimy do malowania twarzy? Podkład, puder, cienie, tusze, róże, bronzery, matowienie, rozświetlanie itp... Policzyłyście, ile tego jest? Jeszcze doliczcie pianki i żele do włosów, lakiery, lotiony i inne gumy. Nieszkodliwe? Czyżby? Naprawdę sadzicie, że ten cały chemiczny bukiet, ze wszystkimi zagęszczaczami, utrwalaczami, emulgatorami, konserwantami i perfumami jest obojętny dla waszego ciała i przez skórę nie dostaje się do krwiobiegu? Zapomniałabym o dezodorantach, czyli codziennej dawce aluminium pod pachy i kremach z filtrami UV, żeby przypadkiem w naszej skórze nie wytworzyła się tak potrzebna nam choćby w profilaktyce przeciwnowotworowej witamina D. A paznokcie zrobione? Przypomnę, że w wielu stanach w USA na lakierach do paznokci zamieszczone są informacje ostrzegające kobiety w ciąży o szkodliwości substancji występujących w tychże kosmetykach kolorowych.

Co to znaczy być zadbaną kobietą?

Po namalowaniu sobie twarzy i utrwaleniu fryzury, przeciętna Polka wbija się w buty na obcasach i pędzi do pracy. I tak przez wiele lat jej kręgosłup w kompletnie nienaturalnej pozycji wymuszonej przez jakieś abstrakcyjne obuwie, pracuje nad bólem, który kiedyś przyjdzie... Przykro mi, obcasy są dla niektórych seksi, ale wszystkich prowadzą do umiarkowanego kalectwa.

Czy tak wygląda poranek zadbanej kobiety?

Dlaczego kobiety to sobie robią? Kto nam to wmówił? Czasem mam wrażenie, że faktycznie wraz z waginą i cyckami dostajemy w pakiecie ograniczone myślenie. Bo jak inaczej wytłumaczyć to niewolnictwo urodowe? Kto doprowadził do sytuacji, że miarą mierzącą wartość kobiety jest wciąż jej atrakcyjność fizyczna i powodzenie? Dziewczyny, dlaczego nie możecie się na to wypiąć i zadbać o swoje zdrowie i co za tym idzie świetne samopoczucie?

Według mnie zadbana kobieta to kobieta zdrowa. Przede wszystkim szczupła. Tak, niech sypią się na mnie teraz gromy. Grube jest chore i żadne programy, projekty i kampanie pt. „Ty też możesz być seksi w rozmiarze XXL” tego nie zmienią. Otyłość jest chorobą która wiąże się z cierpiącym ciałem i duszą. I uwierzcie, że nie o odchudzanie i diety prowadzące do określonego rozmiaru mi chodzi. Ale o zdrowy tryb życia na stałe, na tyle aktywny, by nie było szansy na dodatkowe fałdy tłuszczu. Kobieto masz być sprawna i giętka, by sprężystym krokiem przemierzać miejską dżunglę lub wiejskie dróżki. Masz być szczupła, by nie sapać przy zakładaniu skarpet, by wygodnie podwinąć kolana pod brodę i bez problemu kucnąć. Pod skórą mają być mięśnie, a nie galareta. Nawet jeśli jest jakieś sadełko, to jest to mało istotne, jeśli masz dobrą kondycję. Podobno kondycję można sprawdzić robiąc pewne ćwiczenie. Spróbuj usiąść po turecku ze stania, nie podpierając się nigdzie rękami i tak samo wstać bez podpierania. Żaden grubas tego nie zrobi. Zadbana kobieta jest jak ta kozica górska na stoku, jak pantera. Nie da się skakać po górkach na dziesięciocentymetrowych obcasach. Olej zmarszczki i wystaw się czasem na słońce, bez niego nie ma życia. Nie namawiam do smażenia na plaży, ale do choć półgodzinnego spaceru bez smarowania się filtrami.

Co to znaczy być zadbaną kobietą?

Młodość to etap, taki sam jak dzieciństwo i czasy nastoletnie. Po co ją na siłę zatrzymywać? Niech sobie płynie, a ty się skup na zdrowiu. To ono zapewnia błyszczące oczy, promienną skórę i grację w tańcu. Dbaj o siebie, jedz zdrowo. Nie kupuj przetworzonego żarcia w hipermarketach. Szukaj małych zaufanych dostawców. Chrup sałatę z ogródka, choćby balkonowego. Nie jaraj papierosów i nie kupuj co tydzień butelki wina na sobotę. Idź na rower, siłownię, poczytaj wiersze, zrób cokolwiek, żeby nie ulegać weekendowej modzie na chlanie i późniejsze leczenie kaca w niedzielny poranek. Dbaj o swoje ciało, masz je na kilkadziesiąt lat. Wiem, że staniki z fiszbinami fajnie wypychają biust do góry. Zastanawiałyście się kiedyś jaki wpływ na ciało ma stały, dwunastogodzinny nacisk na naczynia limfatyczne? Pytam o to w kontekście nowotworów piersi. Sprawa do przemyślenia.

Zadbana kobieta to taka, która nie robi sobie krzywdy w imię atrakcyjności fizycznej pasującej do obecnej mody. Mknie przez życie lekką nogą wyspana i pełna energii, a nawet jak czasem upadnie to się podnosi. Zgodzicie się ze mną? Gdy widzę na ulicy kobietę w eleganckich ciuszkach, z fryzurą jak gwiazda filmowa, z nienagannym makijażem i świeżutkim manikiurem, kiwającą się na obcasach razem ze swoją dwudziestokilogramową nadwagą, to mam tylko jedną myśl, jak można tak o siebie nie dbać, robić sobie taką krzywdę i zabierać sobie ładnych kilka lat życia w imię pełnego talerza i ładnie wyglądających nóg. Tak, nadwaga to nie tylko względy estetyczne, ale obciążenie dla kręgosłupa, stawów, wszystkich narządów wewnętrznych i prosta droga do chorób cywilizacyjnych, a tym samym do trumny w rozmiarze XXL.

Zadbana kobieta to taka, która nie jest na diecie, ale ma zdrowy apetyt i intuicyjnie zamiast batona czy krakersów wybierze jabłko. Dla własnego zdrowia, nie dla figury, nie dla anorektycznego wyglądu. Zresztą bądźmy szczere, wszystkie wychudzone panny pozbawione są mięśni, nie o to chodzi, nie o rozmiary, centymetry i normy. Ale o to, żeby nam się codziennie chciało wstać z łóżka,  wyskoczyć z niego z ciekawością nowego dnia. I jeden baton czekoladowy tego nie zmieni oczywiście, ale już karton tygodniowo zrobi swoje. O zdrowie chodzi, ono przedłuży młodość skóry, pozwoli na realizację marzeń i sprawi, że będziemy piękne i sprawne. A kosmetyki? Świetnie , że są, tylko trzeba je starannie wybierać, żeby sobie nie szkodzić i używać ich z umiarem. Jak wy definiujecie dbanie o siebie?

Ewa Oracz

Sprzeczna, zrzędząca i aspołeczna, Matka Polka z siatami, fanka czarno-białej fotografii i kotów, weganka, feministka, szuka absolutu o poranku.

Skomentuj

Komentarze (51)

  • gość 15.05.2015, 16:12
    swietne! ...tak wlasnie i ja postrzegam kobiete zadbana..i taka tez jestem...
    59
    47 | 12
  • gość 15.05.2015, 17:12
    Mniej szpachli i więcej naturalnych kosmetyków... konkursy.qulife.pl/ranking/najpopularniejszyzespol
    25
    13 | 12
  • gość 15.05.2015, 17:19
    jesli jestem zadbana, mimo ze nie jestem z natury ladna, czuje sie ladniejsza.to pewnego rodzaju komfort i przyjemnosc, cos... Więcej
    34
    30 | 4
  • laska 15.05.2015, 18:31
    Tak powinna wyglądać kobieta. A nie tony podkładu...
    31
    20 | 11
  • gość 15.05.2015, 18:46
    Ze wszystkim co tu jest napisane się zgodzę ale nie z tym,że kobiety malują się i ubierają modnie dla facetów. Głównie nies... Więcej
    99
    90 | 9
  • gość 15.05.2015, 21:44
    Nie maluję sobie twarzy, dużo czytam, spędzam cudowne rodzinne chwile z synem, 3x dziennie biegam z psem na spacer, nigdy n... Więcej
    54
    44 | 10
  • gość 15.05.2015, 22:36
    Bardzo racjonalny i szczery artykuł, również myślę że taka powinna być wizja zadbanej kobiety. Z drugiej strony wciąż liczy... Więcej
    17
    13 | 4
  • gość 16.05.2015, 00:32
    Jeśli już mówimy o zdrowiu to wystawianie sie na potężne słońce napewno nie jest zdrowe. A troche wina co weekend też jes... Więcej
    22
    17 | 5
  • Poleczka 16.05.2015, 01:54
    Najlepiej wcale się nie malować. Ja używam tylko toniku przeciw wągrom i kremu anti age. I nic po za tym A maluję się bar... Więcej
    33
    16 | 17
  • Pola 16.05.2015, 02:02
    Oczywiście jest jeszcze jeden czynnik który niszczy nasze starania o nienaganny wygląd zwłaszcza twarzy. A tym czynnikiem j... Więcej
    24
    21 | 3
Trwa ładowanie...