Nagie ciało jako dzieło sztuki
Przyzwyczailiśmy się do wszędobylskiej golizny, prezentowanej na okładkach gazet i czasopism, na bilbordach i ulotkach reklamowych. I trudno się temu dziwić, skoro piękno ludzkiego ciała stało się narzędziem w rękach specjalistów od marketingu i reklamy. A przecież cielesność może (i powinna) być dziełem sztuki. Wystarczy „tylko” wytrawne oko świadomego artysty. Z taką właśnie metamorfozą mamy do czynienia na wystawie „Akt w polskiej fotografii”, prezentowanej od 5 lipca do 15 września w gdańskim Muzeum Narodowym. Znajdziemy tam 160 prac 79 polskich artystów fotografików. Zgromadził je Jerzy Piątek - artysta fotografik, jeden z twórców Kieleckiej Szkoły Krajobrazu.