Muszę wyznać, że nie przepadam za wakacjami. Właściwie nigdy ich nie lubiłem, może dlatego, że przywoziłem wszy z każdej kolonii. Wykonując wolny zawód, niesłychanie trudno wziąć sobie urlop, nie jest to jednak niemożliwe. Każda godzina wakacji musi zostać odpracowana, tyram więc po kilkanaście godzin klepiąc jakieś bzdury do komputera. Wszystko dla paru tygodni laby i to względnej. Zawsze ktoś zadzwoni. Zawsze coś będzie trzeba zrobić.