Szczerością po oczach
Byłam odporna, przyglądałam się spokojnie, jak koleżanki szaleją, żeby kogoś poderwać, wydawało mi się to takie na siłę i w sumie często kończyło się płaczem – aż do następnego razu. Ale w końcu i mnie trafiło. Zakochałam się. A potem było ich dwóch!