Choć Kunming to spore miasto i stolica prowincji Yunnan, nie ma tu takiego tłoku i hałasu jak w innych chińskich metropoliach. Może to zasługa łagodnego, wiosennego klimatu a może kojący wpływ uroczych parków? W każdym razie właśnie w tym miejscu pomyślałam, że Chiny mają urok. Do tej pory wydawały mi się krajem żyjącym w wielkim pośpiechu, głośnym i pełnym podobnych ludzi przepychających się łokciami.