Zdjęcie, które znajduję przypadkiem w internecie przedstawia czterech mężczyzn siedzących w bibliotece. Dwóch jest w okolicy sześćdziesiątki, jeden wygląda jak czterdziestolatek całe życie uprawiający sport a ostatni, w bawełnianej czapce na głowie sprawia wrażenie poszukującego sensu życia dwudziestolatka. Co ich łączy? Palenie cygara i picie brandy? Pudło. Czytanie Szekspira w oryginale? Również nietrafione. A może rozmowy o kobietach? Być może, przy okazji rozmawiają o nich. Jednak spotkali się po to, żeby wspólnie robić na drutach.