Przyszła wiosna. Gospodynie myją okna, panowie kopią działki, a w ogródkach kwitną pierwsze hiacynty i tulipany. Wszystko się budzi do życia, aż chce się coś robić. Wszędzie czuć już wiosnę. Czym pachnie? Pierwszym deszczem, krokusami, trawą, słoneczkiem i… psim gównem. Wszechobecne, bezkarne, będące niewątpliwie miarą naszej kultury, psie odchody. Wciąż mamy problem ze sprzątaniem po pupilach. Może mandaty są za rzadko nakładane? A może to martwa ustawa i nikt się tym nie przejmuje. Co można z tym zrobić?