Miłość w rytmie disco polo
Discopolowa dziewczyna nie nosi torebek od Armaniego, lecz waży więcej niż czterdzieści kilo i zna lepsze sztuczki niż te, które pokazano w „50 twarzach Greya”. Nie będzie kumpelą ani przyjaciółką, ale gorącą kochanką, ewentualnie dobrą żoną i owszem. W paradoksalny sposób łączy w sobie urok trzpiotki z twardością pancernej lochy. Mężczyźni lubią takie kobiety, a nawet takich potrzebują.