Mam 16 lat. Moja mama zmieniła się w stosunku do mnie kilka miesięcy temu. Zaczęła najpierw szczebiotać, przymilać się, potem na odwrót – przeprowadzać ze mną jakieś pożal się Boże poważne rozmowy o tym, że jestem prawie dorosła. I tak na zmianę to trwało, bez cienia konkretów. Jeśli ma nie wiem jak wielki sekret, powinna mi go zdradzić, ja mówię jej o wszystkim, co jest ważne. Uważam, że jej podejście jest dziecinne.