Problemy i „problemy” – jak je rozróżnić?
Jestem mocno zorientowana na mężczyzn, na których można polegać w trudnych chwilach. Uważam, że to cecha ważniejsza niż inteligencja, dowcip, uroda i zaradność życiowa razem wzięte. Pewnie wzięło się to z domu, z obserwacji strapionej mamy - i taty uciekającego od swoich spraw, ilekroć było coś trudnego do załatwienia lub stawienia czoła.