Świętowanie weekendu. Szczęśliwe koty leżą wśród butelek piwa. Śmiejący się psiak szczeka wielkimi literami „Piątek! Piątek!”. Uśmiechnięci młodzieńcy cieszą się na melanż, panny padają w zieloną trawę, Ferdek Kiepski unosi palec do góry i prosi, abym pamiętał, jaki nastał dzień tygodnia. Nie do końca rozumiem te nastroje.