Odwieczny kłopot z idealizmem
U mnie na roku studiuje Aśka, laska rozchwytywana na strzępy. Jest szalenie lubiana, adorowana, jak to się mówi, „rządzi”, co powie, jest święte, jak rzuci dowcip, wszyscy tarzają się ze śmiechu. Przeżyłam bardzo, kiedy kolega, z którym zbliżyłam się na drugim roku, po kilku miesiącach znajomości odstawił mnie jak przypalony garnek i doczepił się do niej!