Smutne jest to, że znowu, gdy na ustach wszystkich jest Karol Wojtyła, nachodzą mnie niedobre myśli o moim kraju, o upartej obłudzie niezrozumienia prawdy, o braku wolności. Człowiek, który był symbolem Polski i symbolem swobody wyboru, został wbrew swej woli i intencji wykorzystany do zbudowania nienawiści, barier, podziałów, krat niewidzialnych i tych całkiem namacalnych.