W razie obalania prezydentów…
Bardzo bym chciała, żeby stołeczne referendum miało podstawy praktyczne i teraźniejsze. Praga – ziemia obiecana, lecz olana. Stadion – strefa zamknięta, jak wojskowy poligon prób nuklearnych – a miał być placem zabaw. Klasa podśrednia – bez perspektyw: wysiedlana z Centrum, traktowana jak uciążliwy, mało zyskowny element. Przepraszam, a co jest wizytówką światłego (nie mylić z oświetlonym!) miasta, kraju, świata? Złote tarasy czy raczej stosunek do najsłabszych?