Rozumiem nieszczęście tego ojca
O trzyletniej dziewczynce pozostawionej przez ojca w samochodzie na potworną śmierć dowiedziałem się od przyjaciela. Przyjaciel był tak przerażony, że nie trafiał w klawisze. Wtedy sprawa jeszcze nie trafiła na pierwsze strony gazet i portali. Przyjaciel mieszka w Raciborzu. Pytałem, czy zna tego ojca albo dziewczynkę i dlatego tak się przejął. Zaprzeczył i mówił: „To mogło przydarzyć się także mnie”. Mój przyjaciel ma troje dzieci, najmłodsze w wieku Oliwki.