Nakryłam szefa z kochanką!
Mój pokój przylega do salki konferencyjnej. Drzwi rozsunięte, pod oknem Staszek i pani wspólniczka w pozie nie pozostawiającej marginesu na domysły. Wycofałam się jak złodziej na paluszkach. On mnie zauważył, ona nie… Od tamtego dnia nic już nie jest dla mnie takie samo.