Córka do garów, a synek odpoczywa. Faworyzujemy chłopców?
Córeczki są tatusiów, a syneczkowie mamuś? W tej mądrości ludowej jest dużo prawdy. A że to kobiety przede wszystkim wychowują dzieci, bardzo często chłopcy są w domu faworyzowani. Sprzątanie, gotowanie, zakupy – to zadanie dla córek. Niektóre matki robią to świadomie, bo wiedzą, że dziewczynki będą miały w dorosłym życiu więcej obowiązków i trzeba je na to przygotować. Inne po prostu bez zastanowienia powielają wzorce z własnego domu rodzinnego. Ale czy nie pora przerwać tę sztafetę pokoleń?