Mam 24 lata. Od półtora roku mieszkam z chłopakiem, kończę studia. Moi starzy byli zdecydowanie przeciwko mojemu wyprowadzeniu się – niekoniecznie przeciwko Markowi, jego lubią i słusznie, to naprawdę porządny facet. Ostatnio zmartwiłam się, bo rodzice są przygaszeni, stracili humor. Kilka razy zwracali się do nas o pożyczki. Na co wydają? Nie chcę, żeby rodzice wplątali się w coś albo skończyli jako alkoholicy!