Ma 94 lata. Świetne zdrowie. I właściwie jedną tylko słabość: do brzydkiego słowa na „g”, wykrzykiwanego najczęściej przed telewizorem lub podczas lektury gazet. Skończyła zaledwie 4 klasy podstawówki. Babcia jest zdania, że wojna to jedno wielkie gówno, tak, gówno. Widzę po sobie, że moje pokolenie nie odziedziczyło jej siły.