Nie zdążyłam zostać mamą. Nie żałuję
Drodzy Państwo, prawda jest taka, że życie to żeton na karuzelę. Każdemu z nas przy wstępie do wesołego miasteczka przysługuje jeden żeton. Tylko jeden. Wyłącznie od nas zależy - czy zużyjemy go na podnoszącą włoski na karku jazdę diabelskim młynem, czy na stateczną przejażdżkę na grzbiecie malowanego konia z waty szklanej. Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się.