Brakuje nam intymności! Matka wpada jak tornado!
Nie mamy w ogóle intymności. Matka Mirka wpada do nas do pokoju jak tornado. Niby zapuka, ale nie zdążymy zareagować, a ona już jest. Nasze życie intymne jest właściwie jego namiastką, bo przecież w każdej chwili mogą się otworzyć drzwi (a po co wy je w ogóle zamykacie?!). Dodatkowo mam wrażenie, że ta kobieta nasłuchuje, co się u nas dzieje. Nie mogę się spokojnie kochać, ubrać czy nawet porozmawiać – czy to przez telefon, czy z chłopakiem (no chyba, że szeptem). Ona się nawet tego nie wstydzi – śmiało komentuje, doradza w kwestiach, które podsłuchała. Dramat!